Witaj na blogu!

Trafiłeś na bloga o finansach i biznesie. znajdziesz tutaj artykuły o rachunkowości, podatkach i zarzązaniu. Mam nadzieję, że strona Ci się spodoba
i poświecisz jej trochę czasu!
Zapraszam do czytania!

Witaj na blogu!

Trafiłeś na bloga o finansach i biznesie. znajdziesz tutaj artykuły o rachunkowości, podatkach i zarzązaniu. Mam nadzieję, że strona Ci się spodoba
i poświecisz jej trochę czasu!
Zapraszam do czytania!

Witaj na blogu!

Trafiłeś na bloga o finansach i biznesie. znajdziesz tutaj artykuły o rachunkowości, podatkach i zarzązaniu. Mam nadzieję, że strona Ci się spodoba
i poświecisz jej trochę czasu!
Zapraszam do czytania!

Witaj na blogu!

Trafiłeś na bloga o finansach i biznesie. znajdziesz tutaj artykuły o rachunkowości, podatkach i zarzązaniu. Mam nadzieję, że strona Ci się spodoba
i poświecisz jej trochę czasu!
Zapraszam do czytania!

Witaj na blogu!

Trafiłeś na bloga o finansach i biznesie. znajdziesz tutaj artykuły o rachunkowości, podatkach i zarzązaniu. Mam nadzieję, że strona Ci się spodoba
i poświecisz jej trochę czasu!
Zapraszam do czytania!

 

ORIENTACJA W SYTUACJI

Gdy Polacy zorientowali się w sytuacji, próbowali porozumieć się z oso­bami bardziej ugodowo nastawionymi i przeciwdziałać walce orężnej. 2 lis­topada delegaci ukraińscy oraz polscy zebrali się, jak informował „Kurier Lwowski”, w gmachu Izby Handlowo-Przemysłowęj w celu ułożenia wa­runków rozejmu. W obradach wzięli udział reprezentanci wojskowi: kpt. Mączyński (ze strony polskiej) oraz ataman Witowski (ze strony ukraińskiej); delegaci cywilni — wiceprezydent Rady Miejskiej Leonard Stahl i Klinger (z Polskiego Komitetu Narodowego) oraz poseł Cegielski i dr Perfecki (z ramienia Ukraińców). Obrady zakończyły się po północy. Delegaci doszli do porozumienia, ale Ukraińcy zastrzegli sobie uzyskanie aprobaty swojej Rady Narodowej. Rozejm miał wejść w życie 3 listopada o godz. 14 i obo­wiązywać przez 10 dni. Wysiłki spełzły na niczym. Polski Komitet Narodowy zdecydował się zorganizować obronę. Podlegające mu organizacje militarne we Lwowie były nieliczne. Dwustutysięczne miasto straciło w czasie wojny 12 tys. żołnierzy w ramach mobiliza­cji, a wiele ofiar pochłonęła również epidemia grypy „hiszpanki”.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

NAPŁYW OCHOTNIKÓW

W obozie wojskowo-niepodległościowym istniało kilka rywalizujących ze sobą frak­cji. Na wiadomość o dokonanym puczu mężczyźni w wieku poborowym zaczęli się natychmiast organizować. Wojskowi wyłonili spośród siebie Na­czelną Komendę Miasta, powierzając dowództwo kapitanowi Czesławowi Mączyńskiemu z Organizacji Polskich Kadr Wojskowych. Zwierzchnictwo Mączyńskiego uznała także Polska Organizacja Wojskowa. Szefami szta­bu zostali kapitanowie Nilski i Jakubski (byli porucznicy legionowi). Nie obyło się oczywiście bez wielogodzinnych, żarliwych i gwarnych narad.Natychmiast zaczęli napływać ochotnicy: gównie młodzież studencka, gimnazjalna, rzemieślnicza, robotnicza, również kobiety i dzieci. Nie zabrak­ło lwowskich batiarów.  Chłopcy i dziewczęta zgłaszali się do szeregów za­zwyczaj w tajemnicy przed rodzicami, którzy stawali nieraz przed faktem dokonanym.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn